e-Wczasy

wczasy, wakacje, urlop

Szczecin, przeszłość portu szczecińskiego

15 styczeń 2011r.

Przeszłość portu szczecińskiego. Rejon ujścia Odry posiadał 1000 lat temu kilka ośrodków wymiany handlowej; najważniejsze z nich to Wolin, Kamień i Szczecin. Zarówno Kamień, jak i Wolin, traciły z biegiem lat na znaczeniu, natomiast obroty portowe Szczecina i jego pozycja gospodarcza stale wzrastały. Średniowieczny port w Szczecinie znajdował się po obu stronach Odry tam, gdzie obecnie jest nabrzeże tzw. Starego Portu, a więc przy ulicy Vasco da Gamy z jednej strony, a z drugiej zaś na zachodnim brzegu Łasztowni w okolicy dzisiejszej chłodni rybnej i Urzędu Celnego. W czasie odbudowy chłodni dokonano tutaj okolicznościowego badania terenu i na głębokości kilku metrów natrafiono na resztki drewnianych konstrukcji. Są to właśnie części dawnych zabudowań portowych i przyportowej osady. O ile chodzi o główne zajęcia ludności dawnego Szczecina, to wśród licznych zawodów na czoło wysuwało się żeglarstwo i rybołówstwo, a dopiero na dalszym miejscu wymienić należy związany z tymi zawodami handel i rzemiosło. Zaznaczyć należy, że przed 10 wiekami, również korsarstwo było zawodem pełnym szacunku. Do portu szczecińskiego przybywali żeglarze z całego prawie ówczesnego świata. Na pierwszym jednakże miejscu postawić należy Skandynawów; oni to bowiem najczęściej składali wizyty w grodach, leżących u ujścia Odry. Nie zawsze były to odwiedziny o znaczeniu handlowym: często były to raczej łupieżcze wyprawy. Obcy kupcy przybywali z towarami i sprzedawali je miejscowej ludności, a następnie organizowali napad i zabierali wszystko co się dało łączenie z ludnością. Przywozili oni ze sobą broń, branzolety, szkło, piękne muszle itp. Z innych narodowości wymienić należy żeglarzy z zachodniej Europy, którzy przywozili cenne tkaniny i Flandryjeżyków z wszelkiego rodzaju makatami, pachnidłami oraz ozdobami dla kobiet. Szczecin był ważnym ośrodkiem handlu wewnętrznego i skupieniem rzemieślników. Prowadzili tu swe warsztaty koszykarze, bednarze, tkacze; tu obrabiano drzewo, skórę, kości, rogi. Słowianie szczególnie byli znani z wyrobu wspaniałych ozdób srebrnych i złotych. Również duża ilość ceramiki szczecińskiej wychodziła do krajów skandynawskich; z zasady nie płynęły za Bałtyk naczynia puste, ale prawdopodobnie napełnione doskonałym nadodrzańskim miodem. Łodziami przywożono i tutaj wymieniano na inne towary sól, wełnę, wosk, smołę, dziegieć, węgiel drzewny, farby, zioła lecznicze, a dalej płody rolne, zwierzęta domowe, płody leśne, (suszone grzyby, owoce), skóry, wyroby garncarskie itp- Wreszcie poczesne miejsce zajmował handel niewolnikami. Zrozumiałym jest, że dla wszystkich tych celów port posiadał odpowiednie urządzenia; był więc wyposażony w magazyny, przystanie itp. Gdzie indziej dobijali do brzegu Odry rybacy, wracający z połowów, a gdzie indziej kupcy, którzy chcieli wyładować swe towary, by pokazać je mieszkańcom grodu i zachęcić ich do kupna czy też wymiany. Bogaci grodzianie posiadali też własne flotylle handlowe. Handel morski był zasadniczym źródłem dochodu mieszkańców Szczecina; ponieważ obroty były wielkie, przeto bogactwo kupców stale wzrastało. To też władcy pomorscy musieli się liczyć z potęgą szczecińskiego kupiectwa. Port szczeciński w końcu wieków średnich znajdował się pod osłoną murów miejskich. W okresie późniejszym — aż do XIX wieku był w obrębie murów. Przez długie wieki niewielka przestrzeń zwana obecnie Starym Portem łącznie z zachodnim brzegiem Łasztowni była centrem wymiany handlowej rejonu ujścia Odry. Zastosowanie statków o napędzie parowym i wzrost ich rozmiarów wymagały rozszerzenia portu. Decydujące znaczenie dla rozbudowy portu szczecińskiego miało zniesienie murów miejskich. Nastąpiło to około roku 1875 i pozwoliło na zaplanowanie pierwszych nowoczesnych nabrzeży. Toteż już 3 lata później wybudowane zostało obecnie nabrzeże Starówki nad Duńczycą, wyposażone w dźwigi i magazyny oraz tory kolejowe. Jedną z pierwszych, większych prac portowych było wybudowanie portu wolnocłowego. Do jego budowy przystąpiono w roku 1894 i prace trwały kilka lat. Najpierw zbudowano basen wschodni, a w roku 1910 ukończono budowę basenu zachodniego. Przez szereg lat dwa te baseny były najważniejszą częścią portu. Rozwijającemu się portowi potrzebne były jednakże nie tylko nowe baseny, ale także kanały łączące poszczególne części. Pierwszą tego rodzaju budowlą było wykopanie Kanału Przemysłowego łączącego Duńczycę z Parnicą-Zwiększenie przeładunków w czasie pierwszej wojny światowej było powodem stworzenia portu przeładunków masowych tj. obecnego rejonu rudo węglowego. Wówczas powstały pierwsze części basenu Górnośląskiego (1917) i Górniczego (Kaszubskiego). Prace te zostały ukończone dopiero w roku 1927. W związku z dużym ruchem w basenie przeładunków z krajów egzotycznych np. dalekiej Argentyny, Hondurasu, czy też Costariki. Najpopularniejszymi są statki państw skandynawskich (Dania, Szwecja); stale wzrasta liczba wchodzących do portu statków polskich. Jednostki przedsiębiorstwa szczecińskiego "Polska Żegluga Morska" obsługują liczne kraje Europy i Afryki. Niemałe znaczenie dla pracy portu ma tranzyt. Przez Szczecin przechodzą towary kierowane w świat, a produkowane w Czechosłowacji, na Węgrzech i w innych krajach demokracji. W wyniku przeprowadzonych inwestycji port można podzielić na 3 olbrzymie dzielnice, w zależności od celów jakim służą. Bezpośrednio w pobliżu Wałów Chrobrego znajduje się dzielnica drobnicowa. Tutaj, przeładowywane towary, które z zasady wysyła się lub przyjmuje w opakowaniu i przechowuje się w magazynach. Takimi towarami — nieodpornymi na zmiany atmosferyczne — są np. zbocukier, mąka, śledzie itp. Zboże przyjmuje olbrzymi elewator uruchomiony wysiłkiem polskich techników. Dla innych towarów wybudowano nowoczesne magazyny na Starówce. W okolicy elewatora zbożowego na półwyspie "Ewa" powstały równieżrozległe nabrzeża drobnicowe z potężnymi magazynami. W pobliżu ujścia Regalicy do jeziora. Dąbie, we wschodniej części obszarów portowych powstała po wojnie dzielnica przeładunków masowych. Budowa basenu węglowego służącego eksportowi węgla jest zaliczana do większych robót portowych w okresie powojennym na kontynencie Europy. Port przeładunków masowych przyjmuje wielkie ilości rudy żeblisko 30 państw, w tym często jednostki ze Szczecina. Trzeci ważny rejon portowy stanowi dzielnica przemysłowa położona nad Odrą na północ od Wałów Chrobrego. Na tym obszarze nad brzegami rzeki pracują stocznie okrętowe, warsztaty remontowe taboru portowego, fabryka nawozów sztucznych, huta, papiernia i wiele innych zakładów. Towary do portu dostarczane są z zaplecza nie tylko kolejami, ale również drogą wodną Odry. Ze Śląska do Szczecina płyną z towarami barki polskie. Jednostki czeskie wożą surowce dla przemysłu Moraw. Holowniki holują również zespoły barek Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Wreszcie zaznaczyć należy, iż Szczecin jest ważnym ośrodkiem ruchu turystycznego, a z dworca morskiego odpływają każdego roku do kąpielisk zachodniego wybrzeża statkami żeglugi przybrzeżnej setki tysięcy wczasowiczów. Przechadzka na Łasztownię i nad Kegalicę Port szczeciński, znajduje się na wyspach położonych pomiędzy korytem Odry na zachodzie oraz Regalicy na wschodzie. Z miasta do portu prowadziły dawniej trzy mosty drogowe i jeden kolejowy. Wszystkie one zostały przez Niemców zniszczone. W latach 1945/47 port był połączony z miastem jedynie mostem wspartym na barkach. W roku 1948 zbudowano nowy most prowizoryczny, żelazny, przez który przeprowadzona została linia tramwajowa prowadząca na wyspy- W roku 1957 odbudowano historyczny Most Długi. Od zabytkowej Bramy Portowej idziemy ku Odrze ul. Wielką, główną arterią Starego Miasta, które podczas wojny zostało prawie że zupełne zniszczone, obecnie jest odbudowywane. Po drodze mijamy potężny masyw kościoła św. Jakuba (gotyk), jasny odbudowany po wojnie późno gotycki dom bankowy Łoziców i ruiny średniowiecznego ratusza, a na dole nad Odrą; zabytkowy kościół św. Jana. Gdy ulicą Wielką schodzimy ku dolinie Odry, przed oczyma naszymi znajduje się panorama dokonanej pracy. Prawie wszystko co tutaj widzimy zostało zbudowane przez nas. Niemcy zostawili gruzy, zdawało się uniemożliwiające wszelką odbudowę. W ruinie leżały nie tylko budynki mieszkalne, fabryki i mosty, ale nawet wykorzystanie Odry jako drogi wodnej było niemożliwe, ponieważ wraki mostów były przeszkodą dla żeglugi. Architekci opracowali nowe plany wielkiego polskiego Szczecina; plany te realizuje nasz rorobnik. Gdy staniemy nad Odrą, przed nowym mostem prowadzącym na prawą stroną rzeki, jesteśmy na obszarze tzw. Starego Portu. Tu znajduje się najstarsza część portu szczecińskiego. Naloty bombowców obróciły dzielnicę tą w gruzy: na tych właśnie gruzach zbudowany został jeden z najwspanialszych w Polsce bulwarów. Tutaj oddziały "Służby Polsce", pracowały nad stworzeniem tej potężnej arterii nowego Szczecina. Jest to ulica Vasco da Gamy. Przez nowy most przechodzimy na wyspę Łasztownię. Staropolska ta nazwa wyspy wywodzi się od słowa "łaszt" (w średniowieczu była to miara objętości towarów). Po prawej, stronie wyspy zaraz przy moście widzimy wielkie zabudowania chłodni rybnej- Bezpośrednio aż pod samą chłodnię przybywają nasze statki rybackie z połowów dalekomorskich i wyładowują tutaj ryby. Chłodnia posiada wiele komór chłodniczych, w których można jednorazowo pomieścić setki ton ryb świeżych. W komorach wytwarza się temperaturę do minus 35° C. Przy chłodni czynna jest zam-rażalnia oraz fabryka lodu o wysokiej zdolności produkcyjnej. Lód z fabryki przy pomocy specjalnego ześlizgu zsuwa się wprost na statki rybackie. Chłodnia ta została odbudotych. Stąd odchodzą ładunki naszych ryb mrożonych za granicę, szczególne do Czechosłowacji, Po lewej stronie trasy znajduje się gmach Urzędu Celnego, a dalej nabrzeża Duńczycy. Posuwamy się stale wzdłuż linii tramwajowej. Ponad Łasztownią wznosi się wyniosła neogotycka, charakterystyczna dla panoramy Łasztowni, zieloną patyną pokryta wieżyczka kościoła św. Gertrudy. Budowę jego rozpoczęto w XIII wieku. Był to kościół dla żeglarzy i rybaków. Niestety pierwotna forma nie zachowała się, a jego obecny stan pochodzi z końca XIX wieku. O jego przeszłości świadczą jedynie stare płyty grobowe w części wieżowej kościoła. Na Łasztowni znajdują się również dwa baseny portu wolnocłowego, wybudownanego na przełomie XIX/XX wieku. Obok tych basenów rozciągają się wielkie dworce towarowe, a ulice prowadzą dalego aż do Nowego Portu nad Duńczycą obok kanału Przemysłowego i do portu zbożowego na nabrzeżu "Ewa". Idąc ul. Łasztową dochodzi się do drugiego nie z następną wyspą- Przechodzimy rzekę Parnicę. Ulica Gdańska prowadzi prawie że równolegle do jej brzegu (na nabrzeżu tym postawione zostały pierwsze w porcie szczecińskim polskie dźwigi). Jesteśmy w centralnej części portu; po obydwu stronach ulicy znajdują się wielkie magazyny, przedsiębiorstwa, place składowe itp. Posuwając się stale w kierunku wschodnim dochodzimy wreszcie do Basenu Górniczego gdzie zbudowano port dla przeładunków masowych. Tutaj powstały nowe baseny, dzięki którym Szczecin może przeładowywać miliony ton węgla. Na południe od portu wybudowano dużą stację rozrządową i dworzec towarowy. Tutaj przybywają tysiące wagonów ze śląskim węglem, który przeładowywany jest na statki za pośrednictwem najbardziej nowoczesnych Na wschód od Basenu Górniczego płynie Regalica, przez którą prowadzi nowy most. Zaraz za Regalicą rozlewa się wielkie jezioro Dąbie (jedno z największych w Polsce). Po prawei stronie Regalicy drogi rozchodzą się. Jedna prowadzi ku wschodowi do dzielnicy Dąbia, druga ku południowi do dzielnic: Zdroje, Podjuchy i Żydówce- Chcąc poznać port szczeciński trzeba przebyć drogę pomiędzy Odrą a Regalicą. Dopiero wówczas można przekonać się, jak wielkie prace zostały wykonane w porcie w ciągu ostatnich lat. Wrócić można z nad Regalicy tramwajem. Czas trwania wycieczki wynosi 3—4 godzin.

ocena 4,5/5 (na podstawie 4 ocen)

wycieczki, nad morzem, pomorskie, Szczecin, port